Profeo

Reklama:
Chcesz się reklamować na netto? Napisz maila!

Masz domenę? Nie używasz jej? Tracisz kasę. Kliknij i zacznij zarabiać!

pisz się na to

LINKUJMY! - akcja hipertextowa
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

szklana pułapka 2.0

  • cały czas huczą echa konferencji tmt. nie chcę rozgrzebywać tematu konferencji jako takiej. ewa wykonała tu kawał ciężkiej pracy i za to należą jej się gratulacje. doceniam wysiłek organizatorów, faktycznie wszystko było zorganizowane dość sprawnie, a gdyby zbyt intensywnie działająca klima była najsłabszym punktem konferencji, to faktycznie nie byłoby się czego czepiać. niestety, nie był to największy problem tej imprezy.
  • ciekawą recenzję dał artur kurasiński, który najpierw napisał, że konferencja była względnie udana i ciekawa, potem zaś pojechał po wszystkich prawie wystąpieniach, za każdym razem jednak usprawiedliwiając prelegentów, że musieli poprzynudzać, bo to taki typ konferencji. czyli z bezwzględnie nieudanych wystąpień może powstać względnie udana konferencja. w toku dalszej dyskusji artur przyznał, że wprawdzie z konferencji nie można było się wiele dowiedzieć o tym, jak budować serwis społecznościowy, ale za to wszystko odbyło się punktualnie, był gość z techcruncha (który chyba znudził się jeszcze bardziej niż my), MCI (dla którego "tak jakby" cała konferencja była organizowana) oraz "blogerzy" (którzy byli porażką). to trochę tak, jakby w recenzji z restauracji napisać, że wprawdzie na 6 dań smaczne było 1, ale za to na żadne się za długo nie czekało. druga część wpisu to jakieś samobiczowanie się, słowa "granie wielkich znawców, którzy pomimo całej wiedzy ssanej RSSami nie mogą zrealizować tu, lokalnie własnego oryginalnego pomysłu biznesowego?" na blogu artura brzmią dość perwersyjnie. tak samo jak informacja, że przecież to oczywista oczywistość, że takie spotkania są organizowane dla promocji MCI oraz przerażająca konstatacja, że być może niektórzy byli na takiej konferencji pierwszy raz i (o zgrozo! o naiwności!) oczekiwali, że się dużo dowiedzą. powinni takich wyłapywać przy wejściu i nie wpuszczać. uwagi o "freeriderach", czyli nas, którzy zostaliśmy wpuszczeni do świątyni biznesu za darmo, by dostąpić zaszczytu wysłuchania self-promo m.in. gpw, belysio i k. urbanowicza, pominę. myślałem, że byłem gościem konferencji, a okazało się, że raczej byłem kimś w rodzaju studenta wpuszczonego na wejściówkę do teatru, w drodze łaski.
  • chciałem jednak napisać o czymś trochę innym. to, co najbardziej mnie zasmuciło, była lekceważenie zaproszonych gości przez michała i tworzenie sztucznych podziałów. nie chodzi (arturze) o użycie terminu "blogerzy". chodzi o ton, którym było to wypowiadane. o całą mowę ciała. o ustawienie "nas" (jakbyśmy byli jakąś jednorodną grupą "przeklętych geeków") w roli loży szyderców. o teksty w rodzaju
    • "Bloggerzy, jak to robicie, że Wasze blogi są popularne, że Was czytają, zapraszają na kanapę??"
    • "siedzieli wygodnie jako jedyni uczestnicy na kanapie za 30 tys. zł, część z nich miała internet przewodowy (wifi niedozwolone na GPW) itd.- mieli cały czas 2 mikrofony na 7 osób, pytałem, zapraszałem? i nic (prawie nic)"
  • zapraszają nas na kanapę! na giełdzie! warszawskiej giełdzie papierów wartościowych! w takiej wielkiej sali z monitorami jak stopięcdziesiąt! niesamowite. na kanapie za 30 tysięcy złotych! nie każą płacić!
  • trzeba przyznać, że taki ostry podział na "geeki" i "krawaciarzy" znajduje swoich zwolenników. już czytam nawet takie brednie, że uwaga, "blogerzy" byli niezadowoleni, bo "prelegenci nie mówili za dużo o zbawianiu świata, standardach W3 i innych wysoko uduchowionych tematach." zastanawiające, jak długo trzeba ssać palec, żeby coś takiego wyssać. i po co linkować do wpisu, który bardzo dobrze podsumowuje, to, co się autorowi podobało/nie podobało, by w tym samym zdaniu pisać, że nie podobało się zupełnie co innego.
  • w ten sam prymitywny podział wydaje się wierzyć artur kurasiński, kiedy pisze "Michał poprzez zaproszenie próbował wciągnąć nas w dyskusje i zderzyć dwa światy - uniwersum być może napuszonych panów spod znaku 'kasy & garniturów' oraz 'luzackich i biednych jak mysz kościelna' blogerów." dwa światy, dobre sobie. obok mnie siedział łukasz banach z monetto, jaki to jest świat? a z drugiej strony ty, kim jesteś? "przeklętym geekiem"?
  • nie wierzcie pozorom. nie jest żadnym gestem w kierunku nawiązania porozumienia z "geekami" zapraszanie ich na kanapę i co pewien czas rzucanie w przestrzeń "no, ciekawe, co też ci nasi blooogerzy, o tym powiedzą". zostawiliśmy ustawieni w roli kieszonkowych błaznów i część z nas nie chciała tej roli grać, zdziwiony? nie mówiąc o czysto technicznych kwestiach: jest panel, 5 panelistów, "blogerów" 8 i jeszcze sala. na całość 45 min. aha i jeszcze mielismy dyskutować "nie ze sobą". trochę ograniczeń, czasowych i innych, nie? wspomnę jeszcze o tym, że nie było wcześniej żadnych uzgodnień czy wskazówek, kiedy i w jaki sposób mieliśmy się włączać. chyba i tak nie było problemu z chętnymi do pogadania sobie, a to nie do nas należało nadawanie tonu konferencji.
  • jest wierutną bzdurą powtarzanie gadki o tym, jak to "my" nie doceniamy ludzi biznesu i pogardzamy nimi. pogardzamy? na bootstrapie był rafał agnieszczak. był arek osiak. był maciej jarzębowski. to nie są ludzie, którzy zrobili biznes w sieci? nie, nikt nimi nie pogardza. nikt ich nie pyta: "rafał, weź ty nam wytłumacz, jak to robisz, że masz ten swój serwisik foteczka, robisz na nim ten swój śmierdzący szmalec i jeszcze cię geeki na swoje mroczne sabaty zapraszają". "arek, możesz polansować serwis finansowy wśród biednych geeków, którzy nie maja złamanego grosza. za darmo, cieszysz się?" itd.
  • tak więc michale, to ty budujesz ten mur. to ty używasz 20x określenia "geek" czy "übergeek" (tego drugiego nie rozumiem, chodzi ci o kogoś w rodzaju stallmana? czy billa gatesa?) nie chodzi, czy to kogoś obraża. mnie to nie obraża. chodzi o to, jak postrzegasz świat. jaką masz potrzebę dyskryminującego etykietkowania. obudź się. szklana pułapka 4 to tylko film. to nie jest tak, że cała banda geeków tylko czycha, żeby wyłączyć ci te ekrany z wig20, uciąć krawat i napisać niezmywalnym markerem jakiś program w c++ na ścianie odmalowanego mieszkania. c'mon, obudź się i przestań szczuć jednych na drugich.
niedziela, 15 czerwca 2008, reuptake
TrackBack
TrackBack URL do notki:
Brołzuję po kontencie z Rózga Świętego Mikołaja...
Wczoraj miały miejsce 2 3 imprezy, na których siedziałem cały dzień. Pierwszą była TMT.Communities 8217 08, następnie przeniosłem się na KreoAulę, po czym dotarłem na Innowatorium 038 TechCrunch Meetup. Piszę 2 3 , bo choć Innowatori... »
Wysłany 2008/06/15 17:37:55
Czerwcowy triathlon konferencyjny z ols.blox
Wreszcie mam coś oryginalnego do powiedzenia, więc odkurzam blogaska. Pół zeszłego tygodnia spędziłem na tzw. bywaniu, spijałem miód z ust różnych prelegentów, podjadałem kanapeczki i w ogóle się wykonferencjonowałem za pół roku z okładem. Kolejno ... »
Wysłany 2008/06/16 14:38:50
Komentarze
2008/06/15 18:15:15
Marcin - faktycznie było trudno odnieść się do wypowiedzi prelegentów którzy mówili raczej oczywistości. Zadziwiający był Popowicz z NK których chyba z 3 razy zabrał głos a jego wypowiedzi raczej na pewno nie można było nazwać złożonymi.

Inna sprawa, że ci (my) z kanapy za 30 tysięcy też aktywni nie byli - zabrakło trochę ustaleń z Michałem jak widzi naszą rolę i kiedy się włączyć. Ale były takie momenty, że Prelegenci odpowiadali tak nudno, że Michał miał problem z podtrzymaniem rozmowy. Wtedy mogliśmy trochę się włączyć - nie robiliśmy tego.

Oczywiście można powiedzieć, że to nie my byliśmy organizatorami i to nie nasza sprawa . Z drugiej strony nie po to się zaprasza osoby do komentowania aby siedziały cicho czy klepały coś w komputerach.

Co do podejścia Michała do Blogerów to ja również odbierałem to określenie w jego ustach jako uszczypliwość i złośliwość. Natomiast nie jestem pewien czy takie były jego intencje.
-
2008/06/15 18:37:32
"trzeba przyznać, że taki ostry podział na "geeki" i "krawaciarzy" znajduje swoich zwolenników."

U mnie nie znajduje. Od 10 lat utrzymuje się głównie z programowania, zatem bliżej mi pewnie do Geeka. Chociaż nie jestem mocny w definicjach, a tym bardziej w szufladkowaniu. Ale jeśli już musimy, to nazywaj mnie po prostu widzem. Będziesz musiał w końcu zauważyć, że na sali byli obecni też tacy.

Może cała sprawa wynika raczej z niezrozumienia przeze mnie albo przez Ciebie Waszej/Twojej roli na tej konferencji. Ja tam przyjechałem jako zwykły widz posłuchać gwiazd polskiego biznesu internetowego oraz gwiazd polskiej blogosfery.

Wydawało mi się, że wszyscy wymienieni w agendzie tej imprezy (również Ty) zagrają jakby w jednej drużynie i stworzą ciekawe widowisko. Natomiast Twoja postawa przypominała trochę (idąc terminologią euro2008) zawodnika, którzy wchodzi na drugą część meczu, żeby wspomóc swój zespól po czym staje (a nawet siedzi) w koncie i ubolewa, że trawa źle przycięta, że koledzy z drużyny nie podają mu piłki, grają na co dzień w słabych klubach, a na dodatek stosują taktykę, z którą on się nie identyfikuje.

Ja to mówię w perspektywy osoby, która zapłaciła za ta imprezę swój czas + 290 + VAT + koszta przyjazdu i mam prawo oceniać to wszystko co się na nią składało ,w tym Twoją postawę. Oceniam ją więc dość przeciętnie, bo liczyłem że na tle krawaciarzy wypadniesz bardziej błyskotliwie, tak jak to robisz czasem na swoim blogu.

Może więc następnym razem zanim weźmiesz w czymś udział dowiedz / zapytaj się jaka jest tam Twoja rola. Wiele osób mogło liczyć na to, że blogerzy będą konfrontować swoje poglądy z przedstawicielami innego spojrzenia na Internet. Wyszło niestety tak, że blogerzy są mocni na swoich blogach, w swoim środowisku. Ja to odczytałem tak: Nie będziemy dyskutować z tymi pierdzielami, jak ktoś chce poznać prawdę to niech pociągnie sobie od nas RSSy, nara


jak długo trzeba ssać palec, żeby coś takiego wyssać

Na pewno nie aż tak długo, jak Tobie zajmie dojście do wniosku, że jednak może Ty trochę zawiodłeś i ta impreza nie była organizowana dla Ciebie.
-
2008/06/15 18:57:01
To ja już nie wiem do której grupy się zaliczyć. Może lekki szyderca z branży? :-) Z jednej strony siedziałem na tej kanapie za 30 000 zł (woooow!), z drugiej obok blogerów. Teraz mnie znienawidzą i jedni i drudzy :)
-
2008/06/15 19:05:38
@hazan: skoro jesteś już czwartą osobą, która tak to odbiera, to chyba jest coś na rzeczy. mnie ostatecznie przekonały komentarze po imprezie.

@krzysztof gibek: może masz rację, że nie rozumiałem jaka jest moja rola. nikt mi tego nie uświadomił. starałem się odzywać. było to o tyle trudne, że musiałem jeszcze kontrolować blipa. trzy razy mi przerwano. raz przedstawiałem się za długo, drugi raz (jak się potem okazało) rozmawiałem nie z tymi, z którymi trzeba i nie tak, jak trzeba, trzeci raz, bo czas minął. nie odczytuję tego jako złośliwość, tak wyszło. starałem się, really. miałem wrażenie, że byliśmy raczej gaszeni, od tego "blogerzy" po przerywanie wypowiedzi.

być może zachowałem się jak ten piłkarz. który wychodzi na drugą połowę przegranego meczu, widzi, że taktyka jest od czapy, pozostali się nie starają, a trener wprowadza chaos zamiast porządkować, krzycząc, żeby natychmiast oddawał podaną piłkę i nie pchał się do ataku. i faktycznie, nie ratuje swojej drużyny.
-
Gość: bzium, ds2.pwsz.elblag.pl
2008/06/15 19:20:09
nie wiem czemu (i nie wiem czy tylko mi) caly ten spa(z)m po tmt wyglada troche jak:
"znajdzmy winnego temu ze nijak sie nie popisalismy chodz moglismy (przeciez to nie moze byc nasza wina ;) no na pewno nie ;)"
-
2008/06/15 19:22:24
@bzium: dokładnie. szukamy winnego, że na 7 przezentacji naprawdę dobra była jedna. jakby nie było od początku wiadomo, że to wina tych paskudnych blogerów.
-
2008/06/15 19:28:26
@Marcin:
jesteśmy w takim punkcie rozemocjonowania i flejmowania, że Ciebie nie musi nic/nikt przekonywać ;-) to Ty rozpętałeś tę kampanię "glanowania" mnie i całej imprezy, Ty poczułeś się urażony i szukasz wszędzie potwierdzenia swoich racji, inni blogerzy zaczęli od cytowania Twojej homeryckiej metafory (krawaciarze = manekiny = nic do powiedzenia) więc to Ty jesteś autorem podziału

ponieważ wczoraj i dzisiaj pojawiły się inne, bardziej stonowane głosy w dyskusji:
blog.kurasinski.com/2008/06/14/spolecznosc-glupcze-albo-wnioski-po-tmt/
www.blog.mediafun.pl/index.php/2008/06/15/tmt-%e2%80%93-video-serwisy-spolecznosciowe-i-kwestie-prawne/
... to postanowiłeś ustalić "fakty" we wpisie powyżej, żeby ktoś sobie przypadkiem nie pomyślał, że było inaczej niż wg. Twojej oceny

hazan przykładowo przyznał Ci rację w 2 punktach, a 2 innych się z Tobą nie zgodził, ale Ty widzisz wszystko wybiórczo, tak żeby wesprzeć swoje subiektywne opinie i obserwacje

ale nie o tym chciałem - swoje podsumowanie napiszę za moment poniżej

chciałem zaproponować rozejm i uznać, że prawda leży pośrodku - rozwinę to poniżej, a tymczasem zapraszam do wizualnego przekonania się, czy wszyscy byli znudzeni i zawiedzeni - ja widzę coś innego:
www.tmtevents.eu/fotki/Communities08/

a tu zobacz jak Ci kibicuję ;-)
www.tmtevents.eu/fotki/Communities08/content/IMG_9173_large.html
-
2008/06/15 19:53:45
@michał: jam ci to rozpętał. jam ci klimę rozkręcił, jam ci przynudzał, jam ci karnego podyktował w 92 minucie. jam jest über geek :) anyway, chyba się nauczyliśmy (i ja i ty), ze organizowanie panelu w którym jest 6 za stołem głównym, 8 na kanapie, prowadzący i sala, a następnie wymaganie, żeby dyskusja miała choć cień spójności, to trochę przesada. ps. szerokokątne obiektywy to ZUO.

@krzysztof gibek: jeszcze a propos warunków pracy, złej murawy: www.tmtevents.eu/fotki/Communities08/content/IMG_9292_large.html ta fotka, na której prawie mnie nie widać, dobrze pokazuje, dlaczego trochę bolała mnie szyja i dlaczego nie do końca mogłem się skupić na dyskusji.
-
2008/06/15 20:26:57
@ Michał:
Ponieważ mój post był chyba pierwszym z serii relacji i nie wyrażam się o imprezie pochlebnie, to mogę być winny rozpętania kampanii "glanowania" imprezy, co mi tam.

@ Marcin:
Usiłujesz się wybronić jakąś lewą fotką, a przecież ta pokazuje prawdę:
www.tmtevents.eu/fotki/Communities08/content/IMG_9173_large.html - to wyraźny znak, że bloggerzy leżeli na kanapie (za 30 tysięcy!) i nic im się nie chciało.
-
Gość: lobatt, 81.21.194.254
2008/06/15 20:47:08
Bylem na konferencji i uwazam, ze byla calkiem udana. Warto bylo wydac te trzy stowki chocby po to, by dowiedziec sie kilku rzeczy o prawie Internetu oraz ujrzec, uslyszec i zrozumiec, iz polscy blogerzy piszacy o Internecie to tak naprawde kolko wzajemnej adoracji. Czuja sie bezpiecznie jedynie po drugiej stronie swojego wordpressa, bo jakos nic nie mieli do powiedzienia podczas sesji. Gdy do tego dolozymy fakt, iz 90% tekstow przez nich pisanych jest inspirowanych przemysleniami zachodnich blogerow to mozemy smialo powiedziec, iz oto wlasnie zdemaskowani zostali Ci, z ktorymi korporacje powoli zaczynaly sie liczyc. Removed from RSS Reader.
-
2008/06/15 20:54:44
@lobat: co za demaskacja!

michał, może więc to był dobry pomysł, żeby zaprosić "blogerów"? zobacz, byliśmy jednym z powodów, dla których ludzie przychodzą, żeby zobaczyć jakie dno sobą reprezentujemy. i jak mało mamy do powiedzenia.
-
2008/06/15 20:58:32
To ja tylko krótko - i mam nadzieję, że obiektywnie, bo z pozycji "normalnego" uczestnika z sali.

W moim odczuciu prowadzący trochę kompromitująco robił sobie 'podśmiechujki' i serwował nieco czerstwe dowcipy (które prawdopodobnie miały go ustawić w pozycji luźnego i otwartego, ale jednak - w odróżnieniu od 'ubergeeków' - twardo stąpającego po ziemi biznesmena). Może to robić wrażenie na studentach, na mnie nie robi ;)

Z drugiej strony loża blogerów niemrawa i odburkująca półsłówkami, starająca się prowadzącego 'ustawić' i zrobić mu na złość. 'Podśmiechujki' non stop na blipie :) Nie usłyszałem praktycznie nic interesującego

Prelegenci z zupełnie jeszcze innej bajki, czasem ze zdziwieniem przyglądający się 'wojence' między prowadzącym a blogerami :)

Nie wnikam kto, co i dlaczego zawinił - opisuję mój odbiór na żywo w trakcie TMT :)
-
2008/06/15 21:01:07
@lobatt, chciałbym cię jeszcze spytać, co ty #wyraz wiesz o faktach? w kontekście "90% tekstow przez nich pisanych jest inspirowanych przemysleniami zachodnich blogerow". nawet specjalnie przez wzgląd na to, że wydałeś 300 zł zajrzałem na 1 stronę bloga, policzyłem: jest 15 tekstów. opartych na tym, co piszą zachodni blogerzy (jeśli się uprzeć) są dwa. ale co tam, ważne, że sobie ego podbudowałeś. jeśli 2 z 15 to jest 90%, to faktycznie, ktoś z trójki: ja, ty, arytmetyka ma poważny problem.
-
2008/06/15 22:26:50
Kolejny dzień i kolejne wpisy w tle słynnej kanapy za 30k. To zaczyna przypominać branżowego Pudelka!

Panowie, a moze tak razem zastanowić się dlaczego formuła konfy nie do końca "zaiskrzyła" i znależć rozwiazanie na przyszłość...? Oczekiwałbym czegoś wiecej od Was, soli tej branży. EASY please.

Dla rozluznienia proponuje youtube.com/watch?v=14njUwJUg1I
To jest prawdziwa loza szyderców :)) To jest prawdziwy show!
-
2008/06/15 22:35:16
@jacek: nie za dużo oczekujesz? albo inaczej powiem: kto nie chce, to się nie dowie. jest masa rzeczy napisana we wpisach, wystarczy je wyłowić. późno, oczy mnie bolą, ale wymienię kilka

- nie robić prezentacji promocyjnych. ludzie płacą nie po to, żeby oglądać pana zachwyconego własną stroną, którą tylko on na oczy widział
- niech finansiści mówią o finansach, a nie o tym, na czym się nie znają, bo wiadomo, że powiedzą tylko o ogólnikach
- nie ustawiać blogerów w roli "błaznów", "szyderców" itd. tak się składa, że to my jesteśmy głównym źródłem informacji o tym, co dzieje się w sieci (patrz wpis niżej).
- nie robić panelu na kilkanaście osób mającego trwać niecałą godzinę. to nigdy nie wypali
- sprawy techniczne: nie trzymać ludzi długo bez jedzenia, kontrolować klimę i dać wifi. że nie było wifi na giełdzie? to nie robić spotkań na giełdzie. żadnych zalet wiekszych to miejsce nie ma, chyba, że uznamy za takie ekrany, które migały i odciągały wzrok od głównej prezentacji

pewnie michał też ma swoje refleksje.
-
2008/06/15 22:37:42
@jacek: i dodam jeszcze

- skoro to jest konferencja robiona dla kasy i ku chwale mci, nie oczekiwać, że "blogerzy" ją pociągną. ja mam swoje spotkania na głowie, wielu gości też coś organizuje (artur aulę, kuba barcamp, sebastian grill it).
-
2008/06/16 13:29:29
Jesli dzis jest poniedzialek to mowi o TMT :)

Marcinie wydaje mi sie, ze zbyt dopiekl Cie nie zamierzony w moim odczuciu kontekst okreslenia "bloger", wtret Michala opowiadajace o blipe "jako copy-cat twittera" i kanapie za 30k.

Ja mam taka nature, ze chce szukac tego co laczy i buduje - stad z tego co widzialem i przezylem na TMT chce wyciagac wnioski pozytywne. Impreza byla ok jak na standardy tego typu imprez powtorze sie.

Porownywanie jej do barcampowuch spotkan, ktore i Ty i ja organizujemy jest naduzyciem - inna publika, oczekiwania, poziom zadecia, platy wstep i tematy. Po prostu inna galaktyka.

To co piszesz niestety caly czas odnosis do siebie - Michal Cie obrazil, nie dal dojsc do slowam klima, brak sieci. Jak widziz po komentarzach niektorym przeszkadzalo co innego (nasze zachowanie a wlasciwie brak naszej aktywnosci).

Bariery i podzialy - wlasnie zaczynasz bardzo niebezpieczna gre w dzielenie "branzy" i ustawianie kordonow. Probujesz wsadzic w usta Michala agrumenty o "szczuciu" i innych praktykach - Marcin, nie podpisuje sie pod tym. Veto. Zaczyna mi to smierdziec proba medialnego linczu. Odpusc prosze bo uwolnisz typowe polskie demony.

Abosultnie nie czulem sie blaznem, ciekawostka ala "kobieta z broda" wystawiona na pastwe zadnego taniej sensacji ciemnego tlumu. Nie. Prosze mnie nie zaliczac do takiej grupy.

Raczej zapamietalem grupke zmieszanych, lekko wycofanych facetow siedzacych w dosc niestety newralgicznej czesci sali rozmawiajacych ze soba ale nie z publika czy goscmi. I tu widze blad Michala - brak zdefiniowanej naszej roli. Byc moze to jest kluczem.

Powiedzialem, napisalem i napisze raz jeszcze - wiecej dystansu do siebie i do swojej roli jako osoby publicznej!
-
Gość: DW, 217.96.101.18
2008/06/16 16:28:30
boze, jagodzinski jaki ty głupi jestes, nie moge tego juz czytac...
-
2008/06/16 20:45:05
@ DW
Może po prostu nie czytaj? :o)


@ Artur
Przy takim stylu prowadzeniu imprezy i braku zasad uczestnictwa zaproszonych gości (bloggerów) ciężko oczekiwać od nich aktywności. Pytani z rzadka i od czapy tak naprawdę mogli(ście) rozmawiać tylko ze sobą. To jest błąd Michała i nie ma sensu nad tym debatować. Być może Waszym błędem był brak dociekliwości i przyjęcie zaproszenia przed ustaleniem zasad uczestnictwa - wszyscy mają nauczkę na przyszłość.
Nie możesz jednak zarzucać bloggerom braku kontaktów z publiką. Owszem, w czasie prezentacji siedzieli(ście) cicho, bo kiedy i jak coś mówić, żeby nie przerywać prelegentowi? Jednak w przerwach można było z Wami porozmawiać, z czego skorzystałem wymieniając parę zdań z Terkiem czy Marcinem.
-
Gość: greg, chello089077024082.chello.pl
2008/06/19 23:09:46
Smieszy mnie postawa reuptake. Na kogo Ty sie czlowieku kreujesz? Nie jestes pepkiem swiata, zreszta nie ma takiej osoby. Tlumaczysz sie tym, ze podczas konferencji miales jakies inne zajecia... kontrolowac blipa? Sorry, ale jak za przeproszeniem siadasz na sedesie to tez musisz to robic? Widzisz, wylazi z Ciebie megalomania.

Zamiast kontrolowac swoja strone powinienes sie zajac sluchaniem tego co mowia inni i probowac wlaczyc sie w dyskusje. Dlaczego na blogu potrafisz byc blyskotliwy, a na tmt siedziales cicho jak trusia? Laptop byl Ci tam zbedny. Troche szacunku dla sluchaczy. Jak mam Cie traktowac powaznie, kiedy widze, ze masz mnie - sluchacza - gleboko gdzies, bo ciagle stukasz cos na laptopie? Chcesz sie pokazac ze jestes trendi? Bo dla mnie to jest oznaka chamstwa i braku szacunku.

Jestes gosciem - idziesz sie spotkac ze mna - ze sluchaczem, okaz mi szacunek i spraw, zebym czul ze nie wydalem na darmo tych 3 stow. Nie musisz prowadzic mikrobloga w kazdym momencie swojego zycia, to nie jest film o Stirlitzu. Dla mnie to co robiles wygladalo jak zachowanie przestraszonego chlopca, wszystkie oczy zwrocone na niego a on za wszelka cene stara sie odwrocic od siebie uwage robiac jakies poboczne rzeczy...
-
2008/06/20 00:24:05
a ty byłeś na konferencji, czy tak bredzisz, żeby zaistnieć? blip był na prośbę organizatorów, ktoś go musiał moderować.
-
2008/06/20 00:31:32
ps. trzeba było podejść i powiedzieć mi to w twarz, a nie swoje błyskotliwe metafory o siedzeniu na sedesie w komentarzach pisać po tygodniu. wbrew twoim kłamstwom, nie siedziałem cicho i pewnie z "blogerów" zabierałem głos najczęściej.

okaż mi szacunek? nie rozbawiaj mnie.
-
Gość: r1, host217-34-36-3.in-addr.btopenworld.com
2008/06/20 08:26:55
Tzn ze kto niby to geecy? Ze niby blogerzy = geecy? Nie rozsmieszaj. Co do podzialu, to ... no coz, pozostawie do bez komantarza, bo napewno go nie opublikujesz.
-
2008/06/20 08:37:14
@r1: o podział pytaj tego, kto go wymyślił. twoje rojenia o cenzurze komentarzy na tym blogu pozostawię bez komentarza, bo jak większość wypocin anonimów na komentarz nie zasługują.
-
Gość: r1, 80-192-164-156.cable.ubr01.blac.blueyonder.co.uk
2008/06/21 11:26:33
@Reputake: w pelni korzystam z dobrodziejstw internetu a Blox.pl pozwala na anonimowe (pod pseudonimem) komentowanie - wiec jest zgodnie z zasadami, w czymi widzisz problem?
Jak Ci sie nie podoba to wylacz mozliwosc dodawania takich komentarzy.

Inna sprawa to taka ze ostatnio wpadles w ton narzekania, a na dyskusje z Toba pozwalasz tylko wtedy kiedy masz kontrargument, w innych przypadkach coz... kto czyta Cie regularnie, ten wie. W komentarzach zachowujesz sie jak typowy trol internet
-
Gość: r1, 80-192-164-156.cable.ubr01.blac.blueyonder.co.uk
2008/06/21 11:27:35
(ups - wyslalo sie) - mialo byc: jak typowy trol internetowy - nieodpuscisz dopoki ktos Ci racji nie przyzna). No ofence.
Pisz swój dziennik w Internecie