Profeo

Reklama:
Chcesz się reklamować na netto? Napisz maila!

Masz domenę? Nie używasz jej? Tracisz kasę. Kliknij i zacznij zarabiać!

pisz się na to

LINKUJMY! - akcja hipertextowa
zgrzyt

OpenID.pl


LinkedIn
Blog > Komentarze do wpisu

od informacji do współudziału

  • współudział, wspaniała rzecz i taka web 2.0.
  • gorzej, gdy dotyczy przestępstwa.
  • rzecz, o której piszę, jest już pewnie wszystkim znana. bank pekao uruchomił stronę, na którą można było wysyłać cv, ale nie zabezpieczył tych cv, wskutek czego "haker" "włamał" się na stronę i... no właśnie. zgodnie z duchem web 2.0 udostępnił je wszystkim zainteresowanym. koniec z przebrzmiałymi dwudziestowiecznymi zasadami, w myśl których należałoby raczej skontaktować się z administratorami serwisu, który się złamało lub też ewentualnie pokazać część danych, tak, by udowodnić swoje osiągnięcia, ale w taki sposób, by nie zaszkodzić ludziom, którzy wysyłali informacje o sobie. i którzy nie są winni tego, że ktoś w banku pekao dał ciała.
  • trudno, mleko się rozlało. jak bardzo? bardzo. zadbają o to dziennikarskie hieny. serwis "dziennikarstwa obywatelskiego" alert24 ma newsa.
  • sezon ogórkowy, takie wydarzenie jest na wagę złota. tylko dlaczego w tym newsie MUSI być koniecznie link do informacji, które bez wiedzy zainteresowanych zostały udostępnione/wykradzione (niewłaściwe skreślić) przez/z banku?
  • mnie to osobiście szokuje. czy naprawdę media powinny eskalować ewidentne naruszenie prawa? używam tu pojęcia prawo w sensie "prawo osób, które wysyłały informacje do ich ochrony"? dla mnie to już nie jest dziennikarstwo obywatelskie, nie jest to web 2.0. to owszem, współudział, ale w łamaniu prawa.
  • nie mówię tu o zamiataniu sprawy pod dywan. ale czy link do dokumentów był faktycznie niezbędny? czy tekst nie byłby bez niego wiarygodny? można mówić, że skoro coś "jest" w internecie, to będzie już krążyć i to, czy gazeta coś opublikuje, jest drugorzędne. dla mnie nie jest. okazuje się, że nie tylko "hackerów" zaczęła obowiązywać etyka 2.0. 
  • ps. na szczęście nie jestem osamotniony w tym poglądzie: 1, 2, 3...
sobota, 12 lipca 2008, reuptake
TrackBack
TrackBack URL do notki:
Komentarze
Gość: Kaos, aug14.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/12 12:55:52
prawdziwe web 2.0 to Google ktore wszystko ladnie zaindeksowalo...
-
2008/07/12 12:59:05
cóż, rozumiem, że wymaganie od kogoś by był inteligentniejszy od robota google'a to już przesada? google owszem, zindeksowało, ale nie robi też akurat z tej strony głównego newsa, nie przekierowuje tam ruchu.
-
2008/07/12 13:03:33
www.wykop.pl/ramka/76880/hieny-2-0

do kopania ewentualnego.
-
2008/07/12 13:29:50
Dziennikarstwo - zarówno obywatelskie, jak i to z tefałenu mamy takie, jakie sobie wychowaliśmy. Warunkowanie instrumentalne: robi newsa i nie dostaje rozgłosu - wygaszanie zachowania. Robi newsa i dostaje rozgłos - wzmocnienie zachowania. Tak ich po prostu sobie ludzkość wychowała, żeby pokazywali syf, skandal, zło. Widocznie jakiś dziennikarz doszedł do wniosku, że ludzie chętnie sobie te CV przejrzą...
-
2008/07/12 13:48:27
zastanawia mnie jedna rzecz (no dobra, dwie, ale ta druga to dlaczego link znikł z wykopu, więc drobiazg).

faktycznie słyszałem, że bank, delikatnie mówiąc, nie bardzo śpieszył się z załataniem dziury. normalnie w takich sytuacjach jest tak, że osoba, która problem wykryła, a która chce go *rozwiązać* z jak najmniejszą szkodą dla osób postronnych, idzie wtedy do mediów i mówi: słuchajcie, jest taka sprawa, bank udostępnia pewne dane, których nie powinien udostępniać, może wy napiszecie, że jest taki problem, to zareagują i nikomu nie stanie się krzywda. tymczasem okazuje się, że na taką drogę nie ma co liczyć.

powiedzieć to "redaktorom" to jak gwarancja, że sprawa się zaogni.
-
2008/07/12 14:06:54
Napisałem do pekao z pytaniem, czy coś mają zamiar z tym zrobić. Informacja już jest w sieci od 8 lipca, czyli od 4 dni nikt się tym nie zainteresował! Pomimo tego, że "hacker" pozostawił ślad na ich własnym blogu. Być może, gdyby zareagowali szybciej to nie byłoby dzisiaj tej afery.
-
2008/07/12 14:42:33
I znowu blogerzy będą chłopcami do bicia :) Zresztą jestem ciekawa jak oni pociągną do odpowiedzialności karnej pół Polski, która weszła na ich serwer po artykule w gazecie :)
-
2008/07/12 15:30:51
Ja powiem tak, dobrze, że się sprawa rozdmuchała. Ktoś dostanie odpowiednio po tyłku i przy okazji może jeszcze kilka rzeczy naprawi. A tak, leżałoby sobie cichutko popsute, admin by nie reagował przez 4 dni na maile. Prawda jest taka, że jak jest wokół sprawy szum, to dookoła czasami się też dobre rzeczy dzieją.
-
2008/07/12 15:32:37
Oczywiście można współczuć ludziom, którzy akurat chcieli pracować dla banku, ale może to też z korzyścią dla nich, a nuż znajdą lepszego pracodawcę..
-
2008/07/12 15:34:24
@piotrbla: jakie dobre sprawy się stały dzięku temu, że opublikowano linki do tych danych?
-
2008/07/12 15:41:49
Nawiasem mówiąc ten sam mechanizm działa przy każdej aferze z multimediami w tle - gdy TVN24 relacjonował (przez kilka dni, w głównych wydaniach serwisów) współczucia godną sytuację pary bardzo młodych ludzi, których dresiarze z ochrony nakręcili komórką w trakcie stosunku odbywanego w przebieralni sklepu z ciuchami, to film ów oczywiście był w materiałach pokazywany kilku milionom głodnych wrażeń widzów kilkadziesiąt razy w ciągu doby.
-
2008/07/12 15:45:05
A swoją drogą ciekawe, ile z tych osób dostanie teraz atrakcyjne ofert pracy od Peako albo od konkurencji ;)
-
2008/07/12 16:14:02
dziękuje też tym, którzy wykopali ten link na wykopie.

administracja wykopu ma wasze głosy w dupie i postanowiła link usunąć.

mam nadzieję, że może liczyć na wzajemność.
-
Gość: Damian, aawu252.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/12 22:20:34
Ze strony dziennikarzy to najzwyklejsze skurwysyństwo.
-
2008/07/12 23:16:20
-
2008/07/12 23:23:09
reuptake
2008/07/12 15:34:24
@piotrbla: jakie dobre sprawy się stały dzięku temu, że opublikowano linki do tych danych?

Ja rozumuje prosto: większy dym, więcej banków i ich klientów zwróci uwagę. Nie wiem co w rzeczonych CV było (bo takich sensacyjnych linków z reguły nie oglądam), ale rachunek zysków i strat wychodzi każdemu pewnie według własnej oceny. Jedni (w tym ja) powiedzą, że koszty zostały zrekompensowane zyskami. Inni (w tym, jeśli dobrze rozumiem, Ty), że nie warto robić zadymy wokół sprawy. Nie publikując linków obniża się wartość współczynnika sensacyjności mniej więcej do poziomu comiesięcznego biuletynu bezpieczeństwa Microsoftu.
-
2008/07/13 13:04:13
Wykop ma taki dziwny myk, że będąc zalogowanym... nie widzisz dodanych przez siebie pozycji na liście. Może o to chodzi.
-
Gość: konrad, adsl-75-16-75-9.dsl.irvnca.sbcglobal.net
2008/07/14 02:21:36
Dlaczego piszesz:
"... "haker" "włamał" się na stronę i..."

Do znalezienia odpowiedniego linka na serwerze banku nie potrzebne były żadne "hakerskie" umiejętności, nie przesadzajmy...
Zauważyłem co prawda, że umieściłeś słowo "włamał" w cudzysłowiu...
Zgadzam się, że publikowanie od razu takich linków jest raczej naganne, no ale cóż, postępująca dodoizacja medów i szukanie sensacji nie ma sumienia.
Pisz swój dziennik w Internecie