![]()
|
Blog > Komentarze do wpisu
macsochiści
środa, 20 sierpnia 2008, reuptake
TrackBack
Komentarze
2008/08/20 22:51:25
Ano psują się, psują... Do tego Apple skandalicznie wprost pisze soft dla iPhone/iPoda touch - to jedna wielka beta, która ma problemy ze wszystkim od wydajności w (sic!) po prostu pisaniu (moduł sprawdzania pisowni widać zarzyna maszynki) po zwiechy potrafiące wywalić wszystko dokumentnie aż do musu zrobienia restore.
Więc czemu nie wymienię toucha na jakiegoś innego handhelda? Bo co prawda z oporami ale robi to, co ma robić w sposób bardzo dobry i dobrze przemyślany. Widać tu zamysł, jakiś pomysł na produkt. I trzeba oddać jabcokowi, że sieje aktualizacjami aż miło patrzeć. Coś się dzieje, systemy są uaktualnianie często, features przybywa (czasem za drobną opłatą, to fakt) i mimo przysłowiowej już tajności we wszelkich działaniach jabłka, człowiek mimo niedoinformowania czuje się zadbany. Może właśnie stąd te wysokie słupki? 2008/08/21 12:38:18
Typowy masochizm... ;-) 'wprawdzie kiepsko działa, ale jest super!' ;-)
2008/08/21 16:05:42
Na 100% sporą rolę pełni tu też racjonalizowanie drogawego zakupu :)
Ale ok, sam używam, i nie jest to zły sprzęt. Ma swoje narowy i niedogodności, ale osobliwie dużo rzeczy działa tak jakbym chciał, i to często od pierwszego kopa... Co do jakości samego sprzętu - prawie bardzo dobrze. Z firmwarem gorzej - np. obsługa a2dp albo sterownik dla airporta mający problemy z rekeyingiem. Software - całkiem całkiem. Innymi słowy: Windows - trzeba się mocno napracować by mieć tak, jakbym chciał, pewnych rzeczy się zrobić nie da* Linux - da się zrobić wszystko, tylko czemu tak dużo trzeba? OSX - sporo rzeczy jest od razu tak, jakbym chciał, sporo da się zrobić tak jakbym chciał, pozostaje w dalszym ciągu pewna lista rzeczy które się "nie da"* *"nie da" - nakład wymaganej pracy dalece przekracza moje chęci/lenistwo, nikomu innemu na sieci się nie chciało, istniejące rozwiązania obsysają masakrycznie. Czyli po prostu OSX, jak ten mutt - sucks less. 2008/08/21 17:08:54
@olgierdr: nie tak. dobrze działa, jak działa. ale często nie. to tak jakbyś miał w miarę luksusowy samochód, który dość często się psuje vs toporny sprzęt, który jeździ wolno, jest niewygodny, ale jest ciut bardziej niezawodny (w sumie to nie wiadomo, czy inny sprzęt psuje się tak znowu rzadziej) i czasem można go naprawić "u kowala".
@yacoob: czy ja wiem, czy racjonalizowanie? większość userów maca, którym coś się popsuło pisze coś w stylu "k... taki drogi sprzęt i się popsuł". 2008/08/22 01:39:57
Duzy plus za ostatni punkt. Rzeczywiscie, dopoki maci byly popularne tylko w Stanach pewnie latwiej bylo je w tajemnicy przetestowac. Jak z tego zrobilo sie 4 linii produktow i kilkadziesiat krajow to juz zaczynaja sie schody, bo ilosc scenariuszy do przewidzenia rosnie ekspotencjalnie. To daje troche wiecej zrozumienia dla 'zlego' microsoftu i jego wadliwych produktow - one dzialaja w takiej ilosci scenariuszy ze nawet google tego nie zindeksuje ;)
2008/08/22 12:59:55
@reuptake
Tak, racjonalizowanie. Ci userzy maca, o których mówisz, najpierw pokurwią, a potem zaczną świętego Jobsa usprawiedliwiać popatrz sobie, co costa napisał: "Więc czemu nie wymienię toucha na jakiegoś innego handhelda? Bo co prawda z oporami ale robi to, co ma robić w sposób bardzo dobry i dobrze przemyślany. Widać tu zamysł, jakiś pomysł na produkt." Zamysł, pomysł na produkt? Halo, tu Ziemia, PDA to nie jest wynalazek Apple i ostatnich 2 lat... 2008/08/22 13:02:30
Każdy komp się psuje, każdy OS ma swoje zady i walety, wszędzie trzeba sobie coś dokonfigurować pod własne potrzeby. Tak było, jest i będzie, bo to nie Chiny i nie mamy wszyscy identycznych potrzeb.
W związku z powyższym udowadnianie na siłę, że M$ jest tragedią, Linux OK, ale OSX boski, jest bzdurą. Podobnie jak w każdą inną stronę. Inna rzecz, że rzadko spotyka się stosunkowo trzeźwą ocenę sytuacji, jak opublikowana przez Marcina. Znacznie częściej widzę komentarze w stylu "I nie jest prawdą, że dach przeciekał, zwłaszcza, że prawie nie padało". 2008/08/22 21:31:43
@reuptake
"ale jest ciut bardziej niezawodny (w sumie to nie wiadomo, czy inny sprzęt psuje się tak znowu rzadziej)" No przecież też nie. Awaria MBP, której Ci bardzo współczuję, to przecież tak naprawdę awaria konkretnego modelu kart NVidia. Dotyczy każdego laptopa z tym modelem karty. Z jakiegoś jednak powodu awarie baterii Sony albo kart NVidia stają się sensacją dopiero, kiedy tych baterii lub tych kart używają Macbooki - bo awarie Della czy Lenovo to jakby odpowiednik newsa "pies pogryzł człowieka". No owszem, Delle się fajczą, też mi nius; dopiero identyczna awaria tej samej karty w Macbooku to sensacja, człowiek pogryzł psa. 2008/08/23 02:44:45
@yaal: jasne, napisanie, że "touch to pomysł na produkt" to usprawiedliwianie jobsa. dotknęłaś sedna sprawy, tu nie chodzi o maka, tylko o jobsa. wiadomo, że maca używają tylko niespełnieni artyści i pedały, nie mogąc mieć jobsa w łóżku zadowalają się "pda" o zmysłowej nazwie touch.
@wo: nie do końca jest tak piszesz, owszem, akurat ten problem jest dość wyjątkowy w tym, że zasięgiem obejmuje też inny sprzęt. i wcale nie stał się żadną sensacją, raczej o nim jest dość cicho. z macbookami jest też tak, że są to najpopularniejsze laptopy na świecie. nie ma co się więc dziwić, że każdy problem jest nagłaśniany. apple produkuje 10 modeli laptopów, jak nie mniej. hp czy dell pewnie z 80, problem z jednym z modeli jest zazwyczaj mniej istotny. są problemy, które nie są "winą" apple'a, takiej ten z nvidią. są problemy, który można w pewien sposób usprawiedliwiać (ok, wtyczki magsafe się palą, ale w sumie inne laptopy tego nie mają i częściej spadają z biurek) ale jest też coraz więcej problemów, które nie wiążą się z jakimiś innowacjami, ale zwyczajnie z niedbalstwem, jeśli chodzi o jakość. 2008/08/31 16:28:04
ludzie sa ignorantami i juz nie pamietaja jak to kiedys bylo. a dawno dawno temu gdy mialem 6 lat i Atari XL, to zeby gra sie wgrala z kasety trzeba bylo wychodzic z pokoju bo najdelikatniejsze drgania i halasy powodowaly bledy wczytywania. gdy pojawily sie pierwsze boxowe pecety, wszyscy delikatnie je wozili na lan party bo przeciez jakis kondensatorek moze odpasc albo karta sie poluzowac. a teraz?
ludzie sciskaja te laptopy, wrzucaja je do toreb i biegaja z nimi w takich drganiach, pomiedzy kluczami, napojami itp. pracuja na najdziwniejszych pozycjach w ktorych kable wyginaja sie jak guma, a potem dziwia sie ze wtyczki sie psuja. zamykaja i gniota obudowy az klawiatura odznacza sie na lcd. moj 8-letni iBook wyglada lepiej niz nie jeden macbook po pol roku u coniektorych. to nie sa masochisci, to sa sadysci. nie oszukujmy sie, nawet macbook pro z aluminiowa obudowa nie ma tej wytrzymalosci co specjalistyczne laptopy np. lenovo, z wzmocnieniami w ksztalcie plastra miodu czy tytnowego szkieletu. o plastikowym macbooku nie wspominajac. wszystko ma swoja miejsce i nikt o zdrowych zmyslach swoja odpicowana meganka na offroad nie pojedzie bo zgubi tlumik i pare innych rzeczy. czemu wiec byle komp za 3K ma wytrzymac tortury ciezkorekich geekow? |
Nie oszukujmy się. Produkty inny marek również się psują, źle działają i nie są to jednostkowe problemy, ale wady całych serii - wadliwy BIOS, który resetuje co 15 minut laptopa, przepalający się zasilacz w routerze, zasilacz, który daje za mało mocy, wybuchowe baterie w laptopie, uszkodzone wyświetlacze w komórkach, karta WiFi która nie potrafi dogadać się z Vistą itd.
Ja rozumiem, że potrafi się coś zepsuć. Gdy mnie to dotyczy - wkurzam się strasznie. Ważne jest jendak to, jak się zachowa producent sprzętu. Jeżeli Apple będzie nabierało wody w usta przy poważniejszych wpadkach i udawało, że się nic nie stało, to moim zdaniem odbije się to na nich za dwa, trzy lata. Ludzie się odwrócą i zostaną sami masochiści.